Boom Bar Opening Party
Boom Bar Opening Party O Boom Barze mówiło się w Szczecinie od dawna. Po mieście chodziły różne przecieki o tym, że w mieście w końcu ma powstać klub z prawdziwego zdarzenia.

Wiele mówiło się o nowoczesnym wystroju, solidnym nagłośnieniu i miłej obsłudze, ale o tym jaki naprawdę jest ten klub mogliśmy się przekonać 23. kwietnia na imprezie otwarcia.

Początkowo otwarcie Boom Baru z udziałem Marcina Czubali miało się odbyć tydzień wcześniej, lecz ze zrozumiałych względów spowodowanych tragedią i żałobą narodową zostało przesunięte na kolejny tydzień.

Już od samego początku klub dosyć szybko się zapełnił. Nie jest to może nic szczególnego zważywszy na fakt, iż Boom Bar jest bardziej kameralnym klubem mogącym pomieścić maksymalnie ok. 300 osób. Już po samym przekroczeniu progu klubu można było dostrzec kolosalne wręcz zmiany wyglądu i wystroju lokalu w porównaniu do wcześniejszych klubów Tunel i OIOM, które się tam znajdowały. Obskurne ceglane ściany zostały elegancko wykończone. W całym klubie pełno jest mniejszych bądź większych lóż, którym kolorowych tonacji nadają podświetlane stoły powodując tym samym naprawdę ciekawy efekt wizualny. Sprawia to również, że kolorystyka całego klubu nieustannie się zmienia. Na wzmiankę i duży plus zasługuje również jasne, białe oświetlenie korytarza prowadzącego na parkiet.
Sam parkiet jest równie mały jak w poprzednich klubach znajdujących się w tym miejscu, ale to było oczywiste z punktu widzenia architektonicznego. Ma jednak coś czego ze świecą można szukać w innych szczecińskich lokalach. Naprawdę solidne i dobre nagłośnienie, z którego można usłyszeć pełną kwintesencję brzmienia muzyki elektronicznej. Dodatkowo w różnych częściach klubu umieszczone są mniejsze głośniki umożliwiające zarówno lepszy odbiór muzyki np. siedząc w loży w jednej z wnęk, jak również znacznie poprawiają walory akustyczne klubu. Oświetlenie parkietu stanowi duży, rozciągający się na całą szerokość „didżejki” ekran ledowy wyświetlający różnokolorowe animacje, jak również podświetlany i zmieniająca kolory zewnętrzna ściana stołu, na którym rozstawiona jest cała konsoleta. Całość wygląda po prostu świetnie. Tuż za parkietem znajduje się drugi z barów, co z pewnością jest znacznym ułatwieniem dla osób tańczących, gdyż dzięki temu nie muszą się przeciskać przez wąski korytarz do pierwszego baru znajdującego się przy wejściu.

Tyle o samym klubie a teraz trochę o samej imprezie i panującej w klubie atmosferze. Nawet jeśli tej nocy ktoś znalazł się w Boom Barze przypadkiem, nie wiedząc, że jest to pierwsza impreza w tym klubie, mógł się łatwo tego domyślić obserwując ludzi, którzy chodzili po klubie, zwiedzali każdy kąt, przyglądali się i czyli się w pewnym sensie zagubieni w tych wszystkich „nowościach” Boom Baru. Świadczyć to może jednak o tym jak bardzo Boom Bar „odskoczył”, mówiąc kolokwialnie, od innych szczecińskich lokali, prezentując nie tylko wysoki poziom zarówno samej estetyki jak i klubowego wyposażenia, ale także samej muzyki, która tej nocy również stała na najwyższym poziomie i aż sama zachęcała do tańca co można było zauważyć po twarzach osób znajdujących się na parkiecie. Trudno się zresztą dziwić gdyż zarówno Dave Ellesmere z Berlina, sycylijczyk Hollen oraz Phuture Cube i Peter Fern zaserwowali sporą dawkę pozytywnej, energetycznej muzyki.

Była to pierwsza i trzeba przyznać, że niezwykle udana impreza w Boom Barze. Miejmy nadzieję, klub utrzyma swój wysoki poziom i będziemy mieli okazję częściej pisać o tego typu imprezach w „dyskotekowym” Szczecinie i dzięki temu uda nam się choć odrobinę zmienić muzyczny wizerunek miasta.
3,5 /11
Data publikacji: 2010-04-24
Media
Komentarze

Bardzo fajny klub.

Dodano: 15:51 17.10.2010 zgłoś nadużycie